Czy wiesz dlaczego nazistowscy zbrodniarze uciekali do Argentyny?

Po wojnie setki nazistów zbiegło "tylnymi drzwiami" z Europy i znalazło schronienie w Ameryce Południowej. Szczególnie dużo było ich w Argentynie. Dlaczego naziści akurat tutaj szukali schronienia przed wymiarem sprawiedliwości?

fot. Czywiesz.pl

Nie tyle dalekie położenie Argentyny sprzyjało nazistowskim zbrodniarzom wojennym, co tamtejszy klimat polityczny. W latach 1946-1955 prezydentem Argentyny był Juan Peron (na zdjęciu), mający cichy układ z faszystami jeszcze z lat 1939-1941, kiedy był attaché wojskowym we Włoszech. Zafascynował go wtedy faszyzm Mussoliniego i idea wodzostwa, którą sam później praktykował. Nawiązał wtedy współpracę z agentami SS, którzy udostępnili mu tajne informacje dotyczące krajów Ameryki Południowej w zamian za możliwość schronienia w Argentynie dla nazistów. Wspólnie starali się ustanowić marionetkowe rządy w Boliwii. Perón, sam będąc zawodowym wojskowym, uważał procesy norymberskie za obrazę honoru.

Dążąc do rozwoju rodzimego przemysłu zbrojeniowego, Perón próbował ściągnąć do Argentyny inżynierów, konstruktorów odrzutowców i ekspertów ds. nuklearnych. Dlatego w dokumentach imigracyjnych Eichmanna jako zawód widnieje "technik", a w dokumentach Mengele - "mechanik".

W sprzyjającej nazistom Argentynie z inicjatywy Heinricha Himmlera i byłych dygnitarzy SS powstała tajna organizacja ODESSA (niem. Organisation der ehemaligen SS-Angehoerigen). Pomagała nazistom w ucieczce do Ameryki Południowej i zapewnienia im bezpiecznego życia po wojnie. Z jej pomocy korzystali nazistowscy zbrodniarze wojenni tacy jak Adolf Eichmann, Josef Mengele, Franz Stangl, Klaus Barbie, Erich Priebke.

Brak jest jednoznacznych dowodów jej istnienia lecz wielu badaczy historii przytacza dość wiarygodnie brzmiące hipotezy. ODESSA miała zajmować się po wojnie ukrywaniem złota i kosztowności zrabowanych przez Niemców w czasie wojny oraz złota Deutsche Banku. W organizacji ucieczek przez Europę mieli pomagać przedstawiciele kleru: w przeprawie przez Alpy do Włoch pomagali franciszkanie (szlak ten nazywano Drogą Klasztorów), w załatwianiu paszportów argentyńskich i chilijskich (krajów wolnych od alianckich wpływów) koordynował Biskup Grazu Alois Hudal.

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (12)
~gość/5 lat temu
a co tu masz nielogicznego? musieli pod jakimś pretekstem wyjechać z kraju, najbezpieczniej było podać fałszywe dane dotyczące zawodu. Wiadomo,że Mengele był lekarzem ale i też zbrodniarzem, dlatego zmienili mu nazwisko w paszporcie i zawód, a że wiadomo było,że Peron wzmacnia siły zbrojne,to przyjazd mechaników czy technika do Argentyny nie wyglądał podejrzanie. Chyba nie nie umiesz myśleć logicznie.
~gość/5 lat temu
a co tu masz nielogicznego? musieli pod jakimś pretekstem wyjechać z kraju, najbezpieczniej było podać fałszywe dane dotyczące zawodu. Wiadomo,że Mengele był lekarzem ale i też zbrodniarzem, dlatego zmienili mu nazwisko w paszporcie i zawód, a że wiadomo było,że Peron wzmacnia siły zbrojne,to przyjazd mechaników czy technika do Argentyny nie wyglądał podejrzanie. Chyba nie nie umiesz myśleć logicznie
~gdzie jest logika zdania?/5 lat temu
"... Dążąc do rozwoju rodzimego przemysłu zbrojeniowego, Perón próbował ściągnąć do Argentyny inżynierów, konstruktorów odrzutowców i ekspertów ds. nuklearnych. Dlatego w dokumentach imigracyjnych Eichmanna jako zawód widnieje "technik", a w dokumentach Mengele - "mechanik". ...."
POKAŻ KOMENTARZE (12)