POLECAMY

Też to znasz? 7 faktów, które zrozumieją tylko ci, którzy mają w domu zwierzęta

Czy też znasz te sytuacje?

Też to znasz? 7 faktów, które zrozumieją tylko ci, którzy mają w domu zwierzęta fot. Fotolia

Jest kilka (a może i kilkadziesiąt...) rzeczy, które łączą wszystkich posiadaczy psów i kotów. Jeśli dopiero rozważasz przygarnięcie do domu zwierzaka, warto zapoznać się z tą listą! Takie problemy mogą być zupełnie niespodziewane dla osób, które nie mają żadnych pupili. Potraktuj nasz ranking z przymrużeniem oka - czy radość z towarzystwa psa, kota lub chomika nie wynagradza pewnych... zaskakujących czasem niedogodności?

1. Nie potrzebujesz już budzika

Chcesz dłużej pospać, a twojemu kociakowi akurat zebrało się na koncert? Zegar biologiczny psiaka działa idealnie i właśnie wtedy, gdy masz ochotę na drzemkę, koniecznie musisz z nim wyjść? Twój pupil zazwyczaj nie bawi się foliowymi reklamówkami, ale nabiera na to chęci akurat wtedy, gdy ty śpisz? To problemy znane chyba każdemu posiadaczowi zwierząt!

2. Zawsze masz zapas rolek do czyszczenia ubrań

Nie oszukujmy się - ten, kto ma w domu zwierzaki, musi czyścić ubrania (a przy okazji powierzchnię mebli) znacznie częściej, niż przeciętny zjadacz chleba. Założenie czarnego ciucha staje się czasem problemem nie do przejścia - czy ty też masz wrażenie, że na większości twoich spodni gromadzi się ilość sierści, która starczyłaby na stworzenie przeciętnej wielkości dywanika?

Jak podać zwierzakowi lekarstwo?

3. Musisz wybrać: albo kwiaty, albo kot

Z niewiadomych przyczyn, większość kociaków nienawidzi kwiatów. O ile na te w ogródku lub na balkonie są jeszcze w stanie spojrzeć przychylnym okiem, o tyle te ustawione w domowych doniczkach często budzą w nich myśliwskie instynkty... Może traktują storczyki lub kaktusy jako swoją konkurencję?

4. Dostrzegasz bezsens kupowania zabawek

Niektórzy, traktując zwierzaka jako członka rodziny, zaopatrują go w rozmaite gadżety - np. wymyślne zabawki. Z pewnością nie jest ci obce uczucie zdenerwowania, gdy kupujesz kotu lub psu kolejny śmieszny sprzęt, a najlepszym towarzyszem i tak okazuje się własny ogon lub zabłąkana skarpetka...

5. Walczysz o miejsce we własnym łóżku

Jeśli lubisz spać ze swoim zwierzakiem, na pewno i tak czasem z bezsilności opadają ci ręce. Czy zdarzają się noce, że ze zrezygnowaniem przenosisz się na kanapę lub zadowalasz maleńkim skrawkiem łóżka?

Jak dbać o sierść kota?

6. Nigdy nie jesz w spokoju

Większości pupili bardzo trudno jest patrzeć spokojnie na to, jak ukochany właściciel... je. Nawet jeśli nie dopuszczasz psiaka lub kota do swojego talerza, prawdopodobnie przez większość posiłków towarzyszy ci błagalny wzrok z serii "Ten ryż z kurczakiem wygląda o wiele lepiej, niż moja karma!".

7. Zasadniczo... trudno cokolwiek robić w spokoju

Otwieranie lodówki, czytanie książki, korzystanie z laptopa... Zwierzaki tak nas kochają, że pragną uczestniczyć absolutnie w każdej czynności. Oczywiście nie podejrzewamy ich o złe intencje - na pewno nie chcą przeszkadzać, tylko pomagać!

 

2cute2commute. 🚗🔫

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika PickleBuns (@picklebuns)

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/6 miesięcy temu
...mój kocur Maniek śpi ze mną... oczywiście ja śpię na skrawku mojego, własnego łózka a on na reszcie powierzchni, ale nie potrafię go wygonić, choć bywają niewyspane noce z tego powodu... eh... ale prawdziwy hardkor był, kiedy miałam trzy śpiące w łóżku koty i dwa razy węższe łóżko, niż obecnie :D
/10 miesięcy temu
Biologiczny zegar mają i to tak jak w artykule doskonały. Wiedzą doskonale, kiedy przychodzi pora na spacer, Moje dwa psiaki śpią ze mną. Nie mam z tym żadnego problemu. Z tzw. żebraniem przy stole poradziłam sobie (może to się komuś wydać komiczne). Mianowicie pomyślałam sobie, że w świecie zwierząt jest tak, że jak jedno je, a drugie w tym momencie podchodzi patrząc na jedzonko to aby odstraszyć zaczyna pomrukiwać, warczeć. Ja zrobiłam właśnie coś takiego. Moje psiaki, jak zwykle podeszły do stołu, przysiadły i łapczywymi oczkami patrzyły na mnie. Zawarczałam. Moje pieski czmychnęły na wersalkę. Ale malutki chihuahua Bąbelek jednak zaraz zeskoczył i z nadzieją, że coś ze stołu dostanie schował się za szafę i wychylił główkę. Oczywiście jego oczęta przybrały bardzo milutkie spojrzenie. Ponownie zawarczałam. Szybko czmychnął na wersalkę. Od tej pory oba moje pieski już nie żebrzą.
/rok temu
Mam psa i kota i w sumie zdarzają się od czasu do czasu wszystkie wymienione tutaj sytuacje, ale raczej poza sierścią w okresach jej zrzucania nie odczuwam żadnego dyskomfortu z powodu posiadania dwóch futrzaków. powiem więcej, mąż więcej brudzi niż nasze zwierzaki;D co do łóżka to tylko pies z nami śpi i raczej układa się w środku i bezinwazyjnie
POKAŻ KOMENTARZE (2)