POLECAMY

Dach naturalnie trwały

Dawniej krycie domu trzciną traktowano jako rozwiązanie doraźne, podyktowane niedostatkiem. Współcześnie stało się to wręcz synonimem zacofania. Co więc sprawia, że pomimo postępu technologicznego i różnorodności dostępnych na rynku produktów, wielu inwestorów, szukając sposobu na atrakcyjny wykończenie połaci dachowych, sięga właśnie po materiały naturalne?

Dawniej krycie domu trzciną traktowano jako rozwiązanie doraźne, podyktowane niedostatkiem. Współcześnie stało się to wręcz synonimem zacofania. Co więc sprawia, że pomimo postępu technologicznego i różnorodności dostępnych na rynku produktów, wielu inwestorów, szukając sposobu na atrakcyjny wykończenie połaci dachowych, sięga właśnie po materiały naturalne?

Dach to ważny element domu i nie warto go bagatelizować, zwłaszcza, że zależy od niego naprawdę wiele – nie tylko efekt wizualny, ale i warunki panujące w pomieszczeniach zlokalizowanych pod połaciami. Dlatego starannie dobrane pokrycie dachowe staje się gwarancją komfortowego mieszkania przez długie lata. Ale czy trzcina jest w stanie zapewnić ten sam standard co blachodachówka czy pokrycie włóknisto-cementowe? Jej producenci zapewniają, że tak. Jednak pod pewnymi warunkami – po pierwsze, materiał musi charakteryzować się bardzo dobrą jakością, po drugie, powinni go układać wyłącznie znający się na rzeczy fachowcy, a po trzecie – taki dach wymaga zastosowania impregnatów, co nie tylko wydłuża żywotność poszycia, ale i zabezpiecza je przed działaniem ognia.

Dach naturalnie trwały

Wbrew utartym opiniom
Pogląd, że strzecha nie nadaje się na pokrycie dachowe ze względu na gorsze parametry wytrzymałościowe i izolacyjne, zdaniem jej producentów, powinien dawno trafić do lamusa. Współczesne materiały, wytwarzane z naturalnych surowców, np. z trzciny pospolitej, znacznie różnią się od tych sprzed lat. Przede wszystkim osiągają lepsze współczynniki termoizolacyjności (ok. 0,35 W/m2K) i lepiej chronią przed hałasem, a także posiadają większą tolerancję na czynniki atmosferyczne. Jak to możliwe?
Przede wszystkim zawdzięczają to naturalnym procesom zachodzącym podczas wzrostu rośliny, która w miarę upływu czasu twardnieje i pokrywa się substancjami uodporniającymi ją na działanie czynników zewnętrznych. Tym samym surowiec pozyskany z tych roślin „dziedziczy” ich właściwości fizyczne. Naturalne procesy są dodatkowo wspomagane preparatami chemicznymi i tu tkwi głównie sekret długowieczności naturalnego poszycia. Ponadto impregnaty mają za zadanie chronić je przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych, ewentualnym zalęgnięciem się owadów i gryzoni, jak również ryzykiem pożaru. Szczególnie w tym ostatnim przypadku – z racji łatwopalności suchej trzciny – pojawia się wiele sceptycznych głosów, odradzających układanie jej na dachu. Jednak producenci uspokajają, że właściwa impregnacja surowca oraz zastosowanie się do przepisów przeciwpożarowych są wystarczającymi warunkami, aby ustrzec się przed zaprószeniem ognia. Mimo to, aby ograniczyć ryzyko pożaru, warto podjąć także inne środki ostrożności, takie jak np. montaż instalacji odgromowej czy dodatkowe zabezpieczenie od wewnątrz trzcinowego poszycia wełną mineralną lub watą szklaną oraz okładziną z ognioochronnych płyt gipsowych. Niestety, zakład ubezpieczeń może uznać takie działania za niewystarczające i postawić przed inwestorem kolejne wymagania dotyczące bezpieczeństwa pożarowego.

Fachowe układanie
Dach trzcinowy, zgodnie z zapewnieniami producentów, może przetrwać 60 lat, a nawet – w sprzyjających warunkach – 100. To sporo czasu zważywszy na charakter surowca. Jednak nie każda roślina nadaje się do produkcji strzechy – jako materiał budowlany wykorzystuje się jedynie łodygi trzcin jednorocznych. Ponadto przechodzą one staranną selekcję, podczas której eliminuje się zbyt grube, krótkie oraz miękkie łodygi.
Jednak żywotność dachu trzcinowego zależy nie tylko od jakości surowca, ponieważ równie istotne są wiedza i doświadczenie ekipy montażowej, która przez kilka tygodni będzie wykańczała dach. Kryć strzechą można na wiele sposobów: „w dekówkę” – przytwierdzając snopki drutem bezpośrednio do łat, „pod gaj” – układając łodygi trzcin między łatami i przyciskając je prętem, a także „metodą duńską” (najbardziej rozpowszechnioną w Polsce) – przymocowując snopki do łat za pomocą przechodzących przez nie poziomych prętów. Przy każdym sposobie ułożenia zużywa się średnio 10-12 snopków trzciny na m2, tym samym m2 dachu waży ok. 50-75 kg (w zależności od grubości poszycia), co jest porównywalnym obciążeniem jak przy zastosowaniu dachówki ceramicznej. Dlatego przed rozpoczęciem prac strzecharskich należy zadbać o solidną więźbę, która zdołałaby udźwignąć ciężar materiału. Poza tym w trakcie układania trzciny na połaciach dachu ważna jest dbałość o to, aby snopki ściśle do siebie przylegały. W efekcie nawet podczas intensywnych opadów pokrywa z trzciny zachowuje szczelność i nie ulega zbytniemu zawilgoceniu. Niemniej jednak potrzebuje ciągłej i równomiernej wentylacji, tak aby po deszczu mogła możliwie szybko wyschnąć. W tym celu między deskowaniem a pokryciem zachowuje się szczelinę, która odpowiada za „oddychanie” dachu.

Dach naturalnie trwały

O wygląd trzeba dbać
Trzcina wykorzystywana w budownictwie jest materiałem bardzo plastycznym i łatwym w modelowaniu, co stwarza nieograniczone możliwości kształtowania płaszczyzny dachu. Ponadto snopki ułożone kłosem w górę dają efekt równej połaci dachowej, co z kolei nadaje estetycznego wyglądu całości konstrukcji. Interesujący jest także kolor dachu, który wraz z upływem czasu zmienia się ze słomkowego w szarobrązowy o miedzianym odcieniu.
Niemniej jednak, żeby zachować strzechę w dobrej kondycji przez lata, co pewien czas trzeba oczyścić ją z liści, gałęzi oraz porastającego ją po dłuższym użytkowaniu mchu, które zatrzymują naturalny spływ wody. Na skuteczne odprowadzanie wody z dachu wpływ ma również kąt nachylenia połaci dachowej. Im jest on mniejszy, tym deszcz szybciej ścieka ze skosów dachu i tym szybciej przebiega proces osuszania się pokrywy trzcinowej. Ma to niebagatelny wpływ na trwałość samego pokrycia, zwłaszcza jeżeli woda deszczowa nie jest transportowana systemem orynnowania, a ścieka na ziemię bezpośrednio z okapu dachu. Oprócz tego, do zabiegów konserwatorskich należy impregnacja powierzchni dachu trzcinowego, która zabezpiecza ją przed gryzoniami, pleśnią, niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi oraz zajęciem się od ognia. Do tego celu najlepiej nadają się środki trudnowypłukiwalne przez wodę i nie doprowadzające do biodegradacji materiału. Koszt impregnacji strzechy za 1 m2 to mniej więcej 30 zł (20 zł za preparat i 10 zł za robociznę).
W sumie koszt wykończenia ekologicznego dachu jest dość spory i kształtuje się (w zależności od wielkości i stopnia skomplikowania dachu) w granicach 150-200 zł za m2. Jednak uroki wiejskiej sielanki oglądanej spod strzechy wielu przekonają do tego wydatku.

Małgorzata Kondracka
Fot. Bartosz Jarosz

źródło: www.dobrzemieszkaj.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/8 lat temu
A skąd to przekonanie? Trzcina jest lepszym materiałem pokryciowym niż słoma żytnia. Wykonujemy pokrycia dachowe z obu tych surowców. Jeśli nie ma żadnych ograniczeń wykonuje się strzechę z trzciny jednak na obiektach zabytkowych bywa iż wymagane jest pokrycie zachowujące oryginalny materiał i w takich przypadkach stosuje się słomę żytnią (snopki o długości nawet do 140 cm), pszenną itp. Żywotność dachu krytego, zgodnie ze sztuką strzecharską, strzechą szacuje się na ok. 60-80 lat zaś dachu pokrytego słomą żytnią na 20-30 lat. Problem jest innej natury: 90% dachów krytych strzechą wykonywane jest przez dyletantów, dla których naiwności inwestorów i ich chęć znalezienia wykonawcy który zrobi strzechę najtaniej jest świetną okazją do zarobienia sporych pieniędzy bez wielkiego wysiłku. Zwykle kończy się i tak u nas - koniecznością ratowania tego co się da uratować. Często jednak bywa tak, że nową "strzechę" trzeba rozebrać, bo stanowi zagrożenie zarówno dla konstrukcji (przeciekanie wody) jak i dla mieszkańców (zbyt luźnie ułożony materiał, zastosowanie do wiązania nieodpowiednich materiałów, a więc podwyższone ryzyko zapłonu). Bywa i tak, że musimy pogodzić się z "koszmarkiem" i żyć dosłownie w jego cieniu. Zdecydowanie warto zrezygnować ze strzechy, jeśli przekracza to nasze możliwości finansowe, bo realizacja marzeń za wszelką cenę staje się czasem naprawdę realizacją za "wszelką cenę". Jeśli jednak chcemy pokryć dach strzechą pierwsze co powinniście Państwo zrobić to skontaktować się z wcześniejszymi klientami strzecharza i od nich zasięgnąć informacji o jego profesjonalizmie, solidności i rzetelności. Na miejscu możecie Państwo ocenić na ile ta praca zaspokaja Wasze wymagania i oczekiwania estetyczne. Jeszcze kilka słów na temat ocieplenia - proszę się nie łudzić, że strzecha wystarczy jako ocieplenie dachu - normy galopująco pną się w górę i np. w Danii wymogiem ustawowym jest ocieplenie dachu krytego strzechą minimum 20cm warstwą wełny mineralnej. Jestem przekonany, że w porównaniu z niegdysiejszym pokryciem z blachy wiejska strzecha ze słomy żytniej była o niebo cieplejsza, ale żyjemy w innych realiach - wymagamy komfortu i osiągamy go - budując domy o ścianach czterowarstwowych z gruntowymi wymiennikami ciepła, systemami naturalnej wentylacji wspomaganej energią ziemi.
/8 lat temu
tylko trzcina jest gorszym materiałem niż słoma najlepiej żytnia. Ta ostatnia jest niedostępna. Żyto uprawiane dziś jest ponoć niewylegające czyli ma krótką łodygę. Nie nadaje się na dach. Chociaż warstwa takiej słomy odpowiednio ułożona stanowi odpowiednik dobrze ocieplonej dachówki.