POLECAMY

Rozważania dietetyka. Twój koszyk sklepowy jest jak twoja opinia

Pojechaliśmy na wakacyjny urlop do Londynu, bo marzyła o tym moja 8 letnia córka. Wyjazd udany, ale refleksje żywieniowe smutne. Byłam załamana. Na półkach głównie słodycze, gazowane napoje i lodówki gotowych dań. Pieczywo? Zapomnijcie – tylko białe, napompowane. Okropne, wręcz obrzydzające bułki. Warzywa, owoce? Były, ale zwiędłe...

Barbara Dąbrowska / miesiąc temu
Rozważania dietetyka. Twój koszyk sklepowy jest jak twoja opinia fot. Fotolia

Mieszkaliśmy  w przeciętnej dzielnicy, gdzie w zasięgu krótkiego spaceru były dwa, popularne supermarkety. Nie mieliśmy nieskończonego budżetu, dlatego, poza obiadem, śniadania i kolacje robiliśmy sami, w kuchni mieszkania, które wynajęliśmy. Pierwszego dnia czekały nas zatem zakupy.

Londyńskie zakupy

Przejdę do sedna. Byłam załamana. Na półkach głównie słodycze, gazowane napoje i całe lodówki gotowych dań. Pieczywo? Zapomnijcie – tylko białe, napompowane, okropne, wręcz obrzydzające bułki. Warzywa, owoce? Były, ale zwiędłe i nieapetyczne, nikt nie chciałby ich jeść. Taki stan rzeczy zastaliśmy w obu pobliskich supermarketach.

Rozważania dietetyka: czego nie zje dietetyk i dlaczego?

Pomyślałam sobie, że to błędne koło! Ten kto chce zrobić zdrowe zakupy musi najeździć się po całym Londynie, a to zajmuje mnóstwo czasu, którego przecież nikt nie ma w nadmiarze, szczególnie w takiej wielkiej metropolii. W efekcie, większość osób mieszkających w takiej przeciętnej dzielnicy, robi zakupy w miejscu zamieszkania, wychodząc z torbami pełnymi wysokoprzetworzonego jedzenia. Nie muszę chyba pisać jak wyglądali ci ludzie. Spora część z nich była skrajnie otyła. To duży problem dla dzielnicy, miasta, kraju by wyrwać się z tej matni. Ile my się nabiegaliśmy, żeby znaleźć dobry, razowy chleb, a ile za niego zapłaciliśmy! Wolisz nie wiedzieć.

Rozważania dietetyka: czy biczujesz się wagą?

Pokaż swój koszyk zakupowy

Wróciłam do Polski z myślą, że w naszym kraju możemy jeszcze ten proces zatrzymać. Mamy dostęp do owoców, warzyw, nieprzetworzonych produktów, dobrej jakości pieczywa. Owszem zalewa nas coraz więcej śmieciowego jedzenia, ale wciąż mamy wybór. W większości sklepów spożywczych można skompletować zdrowy koszyk. Twój koszyk, to co do niego włożysz, jest jak twoja opinia, głos w sprawie zdrowego żywienia, ale to także twoje pieniądze i zysk dla producenta. Jeśli producent notuje zysk ze sprzedaży żywności o dobrym składzie będzie oferował jej więcej. Twoje zakupy mają ogromne znacznie!

Zdrowe zakupy Polek

Pamiętam, jak Kasia Bosacka zaczęła prowadzić program „Wiem, co jem” i dzięki jej działalności edukacyjnej wielu Polaków dokładniej czytało składy żywności. To w tym czasie na rynku zaczęły się pojawiać np. parówki nie z MOMU (mięsa oddzielonego mechanicznie), a z szynki, z wysoką zawartością mięsa. Teraz, w znanym dyskoncie, można kupić wędliny bez konserwantów z prostym składem. To samo dotyczy produktów mlecznych (np. jogurtów owocowych w których jest coraz mniej cukru), czy słodyczy  (wybór batoników przygotowywanych z suszonych owoców i płatków jest coraz większy). Moda na zdrowe żywienie przekłada się na zawartość półek sklepowych. Im dokładniej przyglądasz się składom, tym większa szansa, że będzie coraz więcej zdrowych produktów. Wykorzystajmy to! Użytkowniczek serwisu polki.pl jest prawie 9 mln, zobaczcie jaką mamy siłę! Zróbmy hałas i skorzystajmy z tego – dla zdrowia własnego, naszych rodzin i dzieci!

Polki mają MOC! 

Rozważania dietetyka. Żyjemy w erze: „Ratunku, nie mam czasu! Co z dietą?”

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/3 tygodnie temu
czesc!tez mieszkam w Londynie 11 lat i przyznaje racje autorce. Ciezko znalezdz dobra zywnosc i to po dobrej cenie. Nawyki zywnosciowe Anglikow sa przerazajace! Czesto kupuje warzywa na markecie (polski 'jarmark z warzywami'), w polskim sklepie choc nie zawsze maja fajne dostawy swiezych owocow/warzyw (wstyd i szkoda supermarkety 'Mleczko'!)lub poprostu inwestuje w dobre produkty w lepszych supermarketach typu Waitrose czy M&S. Lubie jesc zdrowo i zawsze lubilam, ale teraz kiedy karmie piersia to szczegolnie dla mnie wazne! Tesknie za Polska i latwym dostepem do dobrego chleba czy warzyw:-(
/3 tygodnie temu
Hey mieszkam w Londynie od 11 lat i nigdy nie mialam problemu z kupieniem zdrowej zywnosci, w kazdym supermarkecie jest duzy wybor czego dusza zapragnie a w wiekszosci dzielnic sa male sklepiki z organic food oraz z zywnoscia prosto z farm . Polskie jedzenie jest dostepne wszedzie....wydaje mi sie ze sklepy w ktorych bylas to odpowioednik naszych kioskow (Off licences ) w ktorych tak jak w PL nie ma zdrowych produktow!