POLECAMY

Uwaga! To najlepsza dieta przy wrzodach

Ataki wrzodów żołądka potrafią nieźle dać się we znaki. Można je jednak złagodzić - wystarczy zmienić dietę. Zobacz na jaką!

Uwaga! To najlepsza dieta przy wrzodach fot. Panthermedia

Pory posiłków w diecie przy wrzodach

By zneutralizować objawy choroby wrzodowej, trzeba jeść co najmniej 5 niewielkich posiłków dziennie, co 3-4 godziny, najlepiej o stałych porach. Nie zapominaj więc o porannym posiłku i pamiętaj o drugim śniadaniu. Zjedz ciepły obiad, potem koniecznie podwieczorek. Kolację zaś zrób niedługo przed pójściem spać. To pozwoli ci uniknąć nocnych i porannych bólów głodowych, a także złagodzi dolegliwości w ciągu dnia.

Jak jeść w diecie przy wrzodach?

1. Jedz powoli, bez pośpiechu, dokładnie przeżuwając każdy kęs. Sprzyja to lepszemu trawieniu.
2. Miej zawsze pod ręką lekkostrawne przekąski (np. wafle ryżowe lub ryżowo-zbożowe, banan lub kawałek ciasta drożdżowego), na wypadek gdybyś zapomniała zabrać drugie śniadanie. Nawet minimalne porcje pożywienia mogą skutecznie neutralizować nadmiar kwasów w żołądku, a tym samym zapobiec bólom brzucha.
3. Pij dużo wody. Dziennie powinnaś wypić 2,5 litra wody, zwłaszcza, jeśli wymiotujesz (to częsty objaw choroby wrzodowej). Napoje muszą być ciepłe, by nie podrażniać błony śluzowej żołądka. Najlepsze będą: słaba herbata, zielona liściasta, rumianek, dziurawiec, przegotowana woda. Możesz też sięgnąć po wody lecznicze.

Jak pić w diecie?

1. Pij zawsze powoli, małymi łykami, pomiędzy posiłkami. Unikaj popijania w trakcie jedzenia i po posiłku, bo to może powodować cofanie się kwaśnej treści pokarmowej do przełyku i wywoływać zgagę.
2. Po przebudzeniu (a także pół godziny przed jedzeniem) możesz wypić napar z siemienia lnianego. Zawarte w nim śluzy powlekają ściany żołądka chroniąc, je przed „atakiem” kwasu solnego.


Jak gotować?

1. Unikaj jedzenia na mieście. Staraj się przyrządzać posiłki w domu i jedz je zaraz po przygotowaniu. Nie gotuj jednak dużo na zapas, bo długo przechowywane i odgrzewane dania mogą ci zaszkodzić. Ale jeśli obiady jadasz w pracy, możesz zrobić zupę lub drugie danie poprzedniego wieczoru i odgrzać następnego dnia w mikrofalówce. Pamiętaj, by potrawy były zawsze ciepłe. Zbyt zimne lub za gorące mogą wywoływać przekrwienie błony śluzowej przewodu pokarmowego i nasilać dolegliwości.
2. Jak najczęściej gotuj w wodzie, na parze, w kombiwarach lub duś bez obsmażania na tłuszczu. Unikaj natomiast ciężkostrawnych dań smażonych i pieczonych z dodatkiem tłuszczu, które długo zalegają w żołądku i obciążają przewód pokarmowy.
3. Do zup lub gotowanych warzyw możesz dodać tuż przed jedzeniem łyżeczkę masła lub oleju rzepakowego. Pozwoli to lepiej przyswoić zawarte w pożywieniu witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E i K). Niewielki dodatek lekkostrawnego tłuszczu hamuje także nadmierne wydzielanie kwaśnych soków trawiennych.
4. W przypadku silnych dolegliwości warzywa i mięso gotuj do miękkości i miksuj. Jedz zupy kremy, puree ziemniaczane i ziemniaczano-warzywne, pulpety, ugotowane i zmielone mięso, galaretki owocowe i kisiele. Nie podrażniają one uszkodzonej błony śluzowej żołądka, a składniki pokarmowe są lepiej przyswajalne.
5. Potrawy doprawiaj świeżymi ziołami (natka, koperek, melisa, majeranek). Możesz też używać cynamonu, goździków lub wanilii. Zamiast majonezu i ciężkich sosów ze śmietaną do sałatek dodawaj łagodny sos vinegret przygotowany z łyżki oleju rzepakowego, soku z cytryny i posiekanych świeżych ziół.

Te produkty wybieraj w diecie przy wrzodach!

Aby złagodzić uciążliwe objawy, zadbaj, by w jadłospisie nie zabrakło:
1. Chudego twarogu lub twarożku ze słodką śmietaną, jogurtu naturalnego, a także chudej wędliny, chudego mięsa oraz ryb. Zawarte w nich pełnowartościowe białko wiąże nadmiar kwasu solnego.
2. Jeśli lubisz mleko pij je, byle z umiarem (1-2 szklanki dziennie). Osłania ono błonę śluzową żołądka i łagodzi ból. Jednak po wchłonięciu zawarty w nim wapń wpływa na zwiększenie wydzielania gastryny, która pobudza wydzielanie soków trawiennych, drażniących żołądek.
3. Wzbogać menu w czerstwe pieczywo pszenne, ryż, drobną kaszę, drobny makaron i płatki kukurydziane. Są lekkostrawne i nie szkodzą przy wrzodach.
4. Do każdego posiłku staraj się dodawać warzywa. Najlepsze będą: marchewka, pietruszka, seler, ziemniaki, dynia, kabaczki, szpinak, szparagi, kalafior, brokuły, zielony groszek, sałata, pomidory bez skórki.
5. Raz dziennie jedz owoce bez skóry i pestek - winogrona, banany, brzoskwinie, morele, jabłka gotowane lub pieczone. Możesz się skusić na cytrusy, które nie podrażniają błony śluzowej żołądka, wzbogacają menu w witaminy i są dobrze tolerowane.

Tego unikaj!

1. Staraj się nie pić alkoholu, zwłaszcza drinków z napojami gazowanymi, które silnie podrażniają żołądek. Ale jeśli nie możesz odmówić sobie lampki szampana lub wina na imprezie, przed jej wypiciem koniecznie coś zjedz.
2. Zrezygnuj ze słodyczy i tłustych ciast. Marynowane warzywa, orzechy i surówki także nie są wskazane. Mają dużo błonnika nasilającego dolegliwości przy wrzodach.
3. Unikaj nadmiaru soli oraz ostrych przypraw, które mogą podrażniać błoną śluzową żołądka.


napisane na podstawie tekstu zamieszczonego w miesięczniku Vita
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/5 dni temu
Witam! Czytam tak sobie wszystkie komentarze, nie tylko tu ale ogólnie w necie i widzę, że większość ludzi, ma podobny problem z tym, co można jeść przy chorobach wrzodowych. Napiszę więc trochę z własnego doświadczenia. Jestem palaczką i bywało, że alkohol także piłam. To było przed tym, zanim zaczęłam chorować ale w tej chwili, jestem po operacji, stosuję dietę lecz nie jakąś tam rygorystyczną, tylko wszystko z umiarem. Palę nadal, tak samo jak paliłam i uważam, że DA SIĘ palić, co nie oznacza, że to bardziej może sprzyjać chorobie ale wiadomo, że ciężko jest ot tak wziąć i rzucić palenie a tym bardziej, sądzę, że takie natychmiastowe rzucenie palenia, także może mieć poważne następstwa, bo to jak szok dla organizmu, zwłaszcza jak ktoś kopci z dwie paczki dziennie czy więcej. A więc starać się ograniczyć, to jak najbardziej ale jak ktoś chce palić, niech pali, niech nie katuje siebie dodatkowo. Tym bardziej, że jak chwyci atak bólu, to chyba nikt w takim przypadku, nie chwyci za czerstwą bułkę ale za papierosa, palacz z pewnością chwyci, bo mimo, że nikotyna wpływa na pobudzenie nerwów, to brak papierosa, wpływa u palacza jeszcze gorzej na nerwy. A więc moja rada: Nie katujmy się lecz róbmy wszystko z umiarem. Nasz organizm sam wyczuje, co nam najbardziej szkodzi i nie przyjmie. Jem wszystko, słodycze i smażone rzeczy także ale z UMIAREM i OD CZASU, DO CZASU. Nie opycham się tylko takim jedzeniem, staram się jeść w miarę dietetycznie ale jak mam ochotę na coś z poza diety, to jem, bo wiem, że wtedy, tego mój organizm potrzebuje i z pewnością przyjmie, bez bólu. Dodam jeszcze, że nie ma jednej, cudownej diety przy takich dolegliwościach, bo jednemu coś może zaszkodzić a drugiemu, wręcz przeciwnie. Dla przykładu, byłam w szoku gdy w szpitalu, zaraz po kleikach, przy pierwszym normalnym posiłku, podano mi buraczki podsmażane jako surówkę. Moja mama, jak zje buraki, w obojętnie jakiej postaci, to ma bóle nie z tej ziemi, tacza się po podłodze, robiąc siku pod siebie z bólu. Ja natomiast, zjadłam tę surówkę i nie odczułam kompletnie żadnego ataku bólu. A więc, tak jak wyżej napisałam, każdy organizm reaguje zupełnie inaczej i zwyczajnie trzeba wypróbować metodą prób i błędów, co dla nas jest najmniej korzystne a co możemy jeść bez zahamowań. Ktoś tu pytał się o cebulę, czosnek i miód. Wedle szpitalnych diet, cebuli i czosnku jeść nie można w żadnej postaci. Ja jem w każdej postaci i mi nie szkodzi. Miód wedle szpitalnej diety, można jeść ami szkodzi. Nie można pić kawy i jeść żółtego sera, ja piję kawę i jem żółty ser. Nie można jeść żadnego innego pieczywa oprócz pszennego i nie świeżego, ja jem jedno i drugie, czyli jem też świeże pieczywo, jak też z różnej mąki ale wszystko z umiarem i tak na przykład: jeśli dziś na śniadanie, pozwoliłam sobie zjeść chleb razowy, to już przez najbliższe dwa- trzy dni, zjem wyłącznie pieczywo pszenne. Umiar i bez katownia się i da się żyć i jeszcze jedno! Lepiej zgłosić się na operację, niż zażywać leki, bo lekami, dodatkowo, rozwalimy sobie żołądek. Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia i wyzdrowienia. Jak ktoś ma więcej pytań odnośnie tego co można jeść a co nie, to zapraszam na swoje forum kordialne.pl.
/7 miesięcy temu
Ja niedawno temu skorzystalam z jadlospisow pani dietetyk za jakies 14 zl. ze strony studio życia; kazdy dzien uloozny tak aby nie prowadzil do nadmiernej produkcji sokow zolodkowych; jak dla mnie to dziala; moj zoladek po prostu sie uspokoil; trzeba tylko wiedziec jak dzialas; polecam ja jestem tego zywym przykladem