Czym jest MOM (mięso oddzielone mechanicznie)?

MOM to najczęściej używany „wypełniacz” licznych produktów mięsnych, których jakość, często pozostawia wiele do życzenia. Zobacz, czym jest mięso oddzielone mechanicznie i w jakich produktach występuje.

Co to jest MOM?

MOM czyli mięso oddzielone mechanicznie to nic innego, jak resztki, na przykład drobiu, odseparowane od kości, zmielone na gładką masę i dodawane do produktów mięsnych. Sposób przetwórstwa i wykorzystania MOM jest ściśle określony przepisami. Co składa się na MOM? W przypadku kurcząt są to między innymi, grzbiety, skrzydła czy szyje, ale  masa taka może powstawać nie tylko z drobiu (także, na przykład, z wieprzowiny). Separacja mięsa polega na przeciskaniu masy mięsno-kostnej przez cylindryczne sita. Większe kości pozostają na sicie, masa tłuszczowo-mięsna z resztkami chrząstek jest przesuwana do końcowej części sita i sprasowywana w gładką papkę.

Skąd wzięło się MOM?

Jak na ironie, technologia pozwalająca produkować „mięso drugiej jakości” pojawiała się w okresie kapitalistycznego prosperity po II wojnie światowej wraz ze zwiększonym zapotrzebowaniem na produkty mięsne. Bogacący się konsumenci, skłonni płacić więcej za towar lepszej jakości, zostali zalani morzem kiepskiej jakości konserw i kiełbas, niejednokrotnie wcale nie tańszych do produktów tradycyjnie pozyskanego mięsa. Stosowanie MOM to ogromna oszczędność. Kilogram mięsa pozyskanego mechanicznie kosztuje mniej niż 2zł.

Dlaczego MOM nie jest zdrowe?

Mięso oddzielone mechanicznie posiada dużo gorsze parametry żywieniowe – podwyższoną zawartość tłuszczu, mniej białka, więcej szkodliwych substancji. W praktyce, produkty zawierające oddzielone mechanicznie mięso są Nawet dwa razy bardziej tłuste.

MOM nie powinien mieć więcej niż 70% wody, 20% tłuszczu i nie mniej niż 12% białka. Ponad to, mięsna masa jest szczególnie podatna na psucie się i ataki bakterii. Producenci, by zabezpieczyć swoje wyroby konserwują je środkami chemicznymi.

Zobacz też:Zdrowe żywienie – vademecum

Co dodaje się do MOM, by było zachowało świeżość?

W gamie możliwych składników znajdują się zarówno związki chemiczne, jak i składniki naturalne (olej sojowy czy rzepakowy). Wśród chemicznych dodatków stosuje się oprócz soli peklujących, kwasu askorbinowego i polifenoli także chlorek sodu czy dodatek polifosforanów.

W jakich produktach stosuje się MOM?

Mięso oddzielone mechanicznie stosuje się do wyrobu produktów na bazie emulsji, czyli wszystkich drobno zmielonych, a  następnie zbitych w jedną całość mas, jak pasztety, parówki, konserwy, kiełbasy, dania gotowe (gołąbki, krokiety, pulpety, klopsy), również dania dla dzieci. Masę mięsno-tłuszczową używa się masowo do produkcji fast-foodów.  Popularne burgery czy nuggetsy to właśnie efekt użycia tej technologii.

Jak kupować dobrej jakości produkty mięsne?

Po pierwsze, czytaj etykiety. Mięso oddzielone mechanicznie musi zostać wyszczególnione w składzie produktu.  Może być ono oznaczone skrótem MOM lub pełną nazwą. Kolejność produktów informuje o udziale danego składnika w całym produkcie. Produkt na miejscu pierwszym to ten, którego w danym wyrobie jest najwięcej.

Jeżeli, w składzie pasztetu pierwsze miejsce zajmuje „Mięso mechanicznie oddzielone 20%”, to z całą pewnością nie jest to produkt wart uwagi. Oznacza, to bowiem, że jeśli w pasztecie tym znajduje się jakiekolwiek „klasyczne mięso” to musi go być mniej niż 20%. Reszta składu to konserwanty, utwardzacze, polepszacze, itp.

Jak kupować mięso na wagę?

Niestety, składu parówek, kiełbas i innych mięs kupowanych na wagę nie możemy sprawdzić.  Robiąc zakupy na stoisku z wędlinami kierujmy się jakością produktu oraz jego ceną.Jeśli cena parówek lub kiełbasy jest podejrzanie niska, trudno oczekiwać, że zostały one zrobione w całości z dorodnej, soczystej piersi indyka. Podobnie z pasztetami .

Czy od MOM można umrzeć?

Nie wpadajmy w panikę. MOM nie jest trucizną, a produktem dopuszczonym do sprzedaży i konsumpcji. Artykuły żywnościowe do produkcji, których użyto oddzielonego mechanicznie mięsa są wyrobami gorszej jakości, niezbyt zdrowymi i, o ile to możliwe, powinniśmy wyłączyć je z naszej diety przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, dla zdrowia. MOM nie jest produktem pełnowartościowym. Nie należy podawać go dzieciom czy osobom starszym. Po drugie, dla oszczędności. Fast-foody, takie jak hamburgery czy hot-dogi, nie należą do najtańszych, a kupując je, niejednokrotnie nabywamy produkt drugiego sortu. Podobnie, w przypadku wielu dań gotowych i parówek oznaczanych jako „wyborne”, „smakowite”, „naturalne”. Nie warto przepłacać.

Zobacz też: Zakupy – jak skutecznie je zaplanować?

Czym jest gęstość odżywcza?
SKOMENTUJ (7)
KOMENTARZE (7)
skandlitak/miesiąc temu
ach, jesli chodzi o mnie to jak juz jem mieso to musze miec pewnosc ze jest zdrowe, swieze i najlepszej jakosci. mam sprawdzone miejsce w ktorym zaopatryuje sie w miesko, chodze do Kiszeczki. Bardzo duzy wybór i widać, że podchodzą do miesa z szacunkiem a nie tak jak w większosci sklepów gdzie kiełbasa na dacie ważnosci może mieć kilka miesięcy, skandal.
~Gość/rok temu
Bądźmy szczerzy, są rzeczy dużo gorsze od parówek itp. :) Chyba wolę zjeść parówkę niż palić papierosy ;) Przynajmniej wątrobę łatwiej wymienić niż płuca :D
~TheArt/3 lata temu
MOM jest dokładnie badane i nie dopuszcza się mięsa które szkodziłoby zdrowiu, artykuł do edycji.
POKAŻ KOMENTARZE (7)