POLECAMY

Anoreksja, - koniec czy początek czegoś wspaniałego ?

napisał/a: Kosforma , 2011-03-11 18:52
Proszę was o pomoc !
Coś usilnie i ciągle daje mi o sobie znać i nie pozwala zapomnieć!
Jak z tym żyć skoro to jednocześnie nas zabija ? polubić? to chyba najgorsza sprawa! , znienawidzić i zapomnieć - ale to przecież zabić samą siebie i zatracić się w niczym!
"Ona "- bo nie ośmielę się nadużywać jej imienia , jest ze mną na dobre i złe. Jak żyć skoro widzę ludzi , którzy potrafią się cieszyć życiem - jak ? - "Tak po prostu" ! .. a ja nie !;(
Chcę! - Nie umiem .Nie potrafię.
Ja nie mogę cieszyć się tak z niczego, moim celem jest 40- stka. (tyle że na wadze).
Kiedy widzę malejące cyferki czuję się szczęśliwa i spełniona. To się nazywa MIŁOŚĆ.
Nigdy się nie odchudzałam i tego nie planowałam. Od zawsze miałam 'perfekcyjną' sylwetkę i figurę - jeśli taka istnieje. Wszyscy zachwycają się moimi wystającymi z lekka kośćmi , obojczykiem , zebrami i chudymi nogami a ja nie wiem czemu . Nigdy nie patrzyłam na siebie jako na kobietę ..
I odtąd się zaczęło.
Czy mogę powiedzieć że to przez nich ?
chyba nie ... nie wiem..
Zaczęłam obsesyjnie zaglądać na różne fora itp. Na zapytaju również nie brakuje takich wątków.
Od tej pory coś się zmieniło ! Nagle zaczęłam się interesować swoją wagą i figurą... czy to źle ? nie!, wręcz przeciwnie .. ale to już troszkę moja obsesja.
Kiedy to się zaczęło - czyli obecnie mam:
175 cm wzrostu,
49 kg. wagi ,
i 15 lat.
A mój cel 40 ?!
nie wiem czy to straszne czy piękne ?... myślę że ...nigdy się nie dowiem ?...
Wytrwam ? .. muszę .!
Nie wiem jak sobie z tym poradzić ,.;/
***
zdjęcie nie jest moje.
napisał/a: agusiaa91 , 2011-03-11 19:11
Kochana to nie jest forum na zadawanie pytań takiego typu...
jula2
napisał/a: jula2 , 2011-03-11 19:37
Agnieszka ma racje to nie jest miejsce na tego typu temat...ale moja droga masz wielki problem i potrzebna Ci pomoc!!!
napisał/a: poka , 2011-03-11 19:50
może i macie rację ale jeśli dziewczyna piszę o tym ( nie ważne w jaki sposób) warto się z tym zapoznać i starać się jakoś pomóc! skoro piszesz o tym w ten sposób to stwierdzam że jeszcze sama nie wiesz czy chcesz się w 100 % ładować w to bagno jakim jest anoreksja!przy wzroście 175cm i wadze 49kg to ty jesteś bardzo szczupła a nawet chuda czy nie wystarczy Tobie to że inni zachwycają się tym jak wyglądasz teraz? teraz a nie jak będziesz ważyć 40 kg!wiesz może i w pewnym stopniu bym Cię zrozumiała gdybyś miała dużą nadwagę, non stop byś słyszała żebyś wzięła się za siebie, jak byś usłyszała że twoja sympatia mówi że gdybyś była szczuplejsza to może i by się z Tobą umówił itd. ale u Ciebie jest zupełnie inaczej. czy uważasz że jak dojdziesz to celu będziesz dla tych osób jeszcze ładniejsza? wiesz mi że nie!!! na pewno nie !!!i co wtedy? zastanów się dobrze życie jest tylko jedno!!!
magdagac1
napisał/a: magdagac1 , 2011-03-11 20:07
Kochanie Ty masz 15 lat...jesteś piękną (podejrzewam,bo nie ma fotki),młodą kobietką przed którą wiele celów życiowych do spełnienia.A do tego trzeba mieć siły...przy wadze 40 kilo nie wiele zdziałasz...Mój chrześniak na 9 lat i waży 39 kilo...czy Ty chcesz wyglądać jak 9-letnie dziecko??Chyba nie...
Kobieta jest kobietą i jak kobieta powinna wyglądać :)...
Przed wyjazdem do Niemczech ważyłam 45 kilo (wzrost 1,59) i wyglądałam jak 10-latka...
Teraz wyglądam jak Babka,którą jest za cokolwiek złapać...Jak to Moja Babcia mawia jest CYC I PIC :)....i tak masz się reprezentować...uwierz mi faceci kochają zdrowe Panie :)...niedługo na pewno poznasz fajnego Gacha,który pokocha Cię za Twoje ładne ciało....
NIE ODCHUDZAJ,BO NIE WARTO....kiedyś pojawi się w Twoim życiu Dzidziuś,któremu dasz życie i wychowasz...a do tego potrzeba duuuużo więcej kilo :)
Nie daj się i trzymam kciuki za Twą mądrość i rozsądek :)
Pozdrawiam....
agusiazet
napisał/a: agusiazet , 2011-03-11 21:03
Odchudzanie nigdy nie może stać się celem samym dla siebie! A wychudzone ciała, ze sterczącymi kośćmi są całkowicie nieapetyczne wizualnie. Twioa waga i wzrost są idealne, nie przekombinuj tego!
napisał/a: sylwus23 , 2011-03-11 21:53
Na swoj wzrost to ty jestes za chuda.a ty chcesz jeszcze chudnac.nie rob tego.anoreksja to choroba z ktorej duzo dziewczyn nie wychodzi zdrowych.wrecz umieraja!!!!! potrzebna ci pomoc psychologa..
napisał/a: karolka2835 , 2011-03-11 23:28
Przy takim wzroście i wadze (a masz niedowagę!!!) dziwie się, że Twoi rodzice do tej pory nie zareagowali!! Powinnaś porozmawiać z którymś z nich o swoich rozterkach i problemie:) oni Cie kochają i na pewno pomogą Ci najlepiej jak potrafią. Powinni zabrać Cię do specjalisty który spróbuje się dowiedzieć dlaczego tak bardzo chcesz schudnąć. Wierzę, że nie jesteś jeszcze na takim etapie żeby jeszcze bardziej drastycznie zrzucać wagę. Będą za Ciebie trzymać kciuki, żeby udało Ci się z tego wyjść (ponieważ już jesteś na granicy anoreksji, a to jest BARDZO niebezpieczne). Poczytaj na forach o dziewczynach które były anorektyczkami, zobaczysz, że na początku jest zadowolenie a potem... bardzo trudno wyjść z tej choroby. Nie marnuj sobie życia!!! Powodzenia:)
HenJuFeel
napisał/a: HenJuFeel , 2011-03-12 10:21
Powiem Ci że nie warto dążyc to wymarzonej wagi... bo można zapłacic za to życiem...;)) ja sie otarłam o anoreksje... lepiej nie chudnij... jeżeli dążysz do tego 40 kg... to pomyśl czy warto bo może byc za późno...;p :);* pozdrawiam.:))
Katalina
napisał/a: Katalina , 2011-03-13 19:40
Powiem tak, będąc na studiach poznałam dziewczynę, która zaszczepiła mi dążenie do utraty wagi. Schudłam dobre naście kilogramów i czułam się uskrzydlona, bo jako dziecko miałam nadwagę. Zaczęłam utożsamiać bycie szczupłą z byciem szczęśliwą - BŁĘDNIE. Wierz mi, że nawet jeśli odchudzisz sie do tych 40kg jedyne co zyskasz, to chęć dalszego katowania organizmu dietami. Nie będziesz szczęśliwsza, nie pozbędziesz się problemów, nie znajdziesz radości w życiu. Anoreksja jest chorobą, która prowadzi do śmierci. W "najlepszym" wypadku zabija całą radość z bycia wśród ludzi, bo myślisz tylko o tym, żeby ktoś czegoś Ci nie zaproponował. To staje się obsesją, a ludzie, którzy oferują Ci jedzenie zaczynaja być postrzegani jako wrogowie. Dlatego jeśli tylko jesteś w stanie, staw czoła tym odruchom i postaraj się wrócić do normalności, bo anoreksja nie jest szczęściem, radością, miłością. To równia pochyła, która z każdym dniem będzie Cię bardziej unieszczęśliwiać.
napisał/a: mak10 , 2011-03-16 23:39
Z taką wagą i wzrostem masz niedowagę. Skoro zastanawiasz się, czy to dobre, to znaczy, że jeszcze możesz względnie łatwo się cofnąć z tymi planami 40 kg, a przynajmniej nie chudnąć bardziej. Piszesz, że wszyscy zachwycają się Twoimi wystającymi z lekka kośćmi, żebrami, obojczykiem. A może było tak, że ktoś mówił: "Ale masz chude nogi" myśląc o tym negatywnie, a Ty odbierasz to jako komplement. Podobnie jak tekst "Powinnaś przytyć"?(jeśli tak ktoś mówi) Na pewno jesteś fajną, mądrą, sympatyczną dziewczyną. Może za 10, 15 lat chciałabyś mieć bobaska, który pokocha Cię bezgraniczną miłością? Nie przekreślaj sobie tej szansy katując swoje ciało... potem może być za późno.
napisał/a: PaCiiiaa , 2011-03-17 11:27
nieeeeee warto!.
ja mam 13 lat ;) i waze prawie tyle co ty ..
pomysl sama czy na pewno bedziesz ladnie wygladac ..?jeśli bedziesz tyle wazyla..a to chyba chodzi zeby byc pięknym
a przeciez mozesz sobie chodzic na silownie i pływac .;)i bedziesz miala na prawde suuuper figuure .;)a nie odchudzac się az tak.