Poznaj całą prawdę o tym składniku suplementów odchudzających!

Nie masz pojęcia czym jest spirulina? Tutaj dowiesz się o odchudzających i zdrowotnych właściwościach rośliny oraz o tym, jak ją stosować!

fot. Fotolia

Czym jest spirulina?

Spiruliną nazywamy rodzaj alg morskich z grupy sinic, który jest uznawany za najbardziej pełnowartościową odmianę tego gatunku. W jej składzie znajdziemy białko, witaminy z grupy B, E, beta-karoten, kwas foliowy, nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagające odchudzanie oraz ogrom minerałów (m.in. żelazo, mangan, cynk, selen i miedź). Dodatkowo - tylko w spirulinie - znajdziemy barwnik nazywany fitocyjaniną, która w towarzystwie chlorofilu działa przeciwzapalnie i oczyszczająco.

Jak działa?

Zdaniem naukowców spirulina wykazuje zdolności oczyszczające, usprawnia metabolizm i procesy trawienia. Dodatkowo wspomaga układ immunologiczny, dzięki czemu zmniejsza ryzyko pojawienia się chorób (np. nowotworowych) na skutek działania wolnych rodników. Spirulina może dodatkowo wykazywać również zdolność stymulowania komórek macierzystych szpiku kostnego do ich wzrostu, spowalnia procesy starzenia, a także może wspomagać naprawę uszkodzonych komórek DNA. Jeśli chodzi o właściwości odchudzające, spirulina obniża poziom cukru we krwi, zmniejsza apetyt oraz poziom cholesterolu LDL.

Kto może stosować spirulinę?

Spirulinę można kupić w postaci tabletek (jako suplementy diety) lub w postaci proszku (wykorzystywana w wyrobach kosmetycznych). Jest jednak droga, bowiem miesięczna kuracja kosztuje ok. 100 zł. Suplementacja spiruliną jest polecana osobom z anemią, wegetarianom, stosującym diety niskokaloryczne oraz tym, którzy palą lub stale podlegają farmakoterapii. Jej zdolności odtruwające pomogą oczyścić organizm z zalegających toksyn.

Komu algi nie są zalecane?

Przede wszystkim dzieci, kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz osoby chore na fenyloketonurię (nietolerancję fenyloalaniny). Choć żadne badania nie wykazały możliwości przedawkowania spiruliny, lepiej nie przekraczać zalecanych porcji.

Spirulina a inne produkty spożywcze

Według badań spirulina zawiera w sobie 3 razy więcej wapnia niż mleko, prawie 4 razy więcej białka niż tofu, 23 razy więcej żelaza niż szpinak oraz 39 razy więcej beta karotenu niż karotka.

Uwaga! Dostępną w Polsce spirulinę często możemy kupić jedynie przez internet. Niestety prawdopodobnie niemal w całości pochodzi z Chin i jest wątpliwej jakości. Znacznie lepiej wybierać te pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych. Dlaczego nie warto ryzykować? Bowiem zażywanie zakażonych alg może doprowadzić do poważnych problemów związanych z wątrobą.
Jak i gdzie bezpiecznie kupować suplementy?
SKOMENTUJ (22)
KOMENTARZE (22)
Pinwi/2 tygodnie temu
Suplementy na pewno nie zaszkodzą, a mogą pomóc. Sama zaczynałam od łykania tranu, a następnie były witaminy i olej z wiesiołka. Odporność się poprawiła, cera też, więc nie sądzę, aby to była jakaś bujda. Polecam gorąco ; ) Spiruline też można łykać, tylko przed zakupem tabletek zwróćcie uwagę na skład. Na sklepswanson.pl są suplementy z certyfikatami, o naturalnych składach. Zresztą, każdy, kto się interesuje suplementacją, pewnie zna firmę Swanson. Jeśli nie to polecam nadrobić :) Jak się chce naprawdę sobie pomóc suplementami, to warto wybrać właśnie te z odpowiednią "mocą", czyli dużą zawartością danej dobroczynnej substancji w tabletce.
beata/4 miesiące temu
A ja na zagranicznych stronach o spirulinie i chlorelli czytalam ze z tajwanu jest najlepsza. Podobno cala chmura radioaktywna po Fukushimie poszla wlasnie na USA, ale informacje sa skrzetnie usuwane w necie.
Nobel/11 miesięcy temu
Nie uważam, żeby stosowanie suplentów było głupie. Często zanieczyszczony organizm nie wchłania niezbędnych wartości mineralnych i witamin z pożywienia (nawet jeśli jest to zdrowa dieta). Nasze jelita wyglądają jak rurka oblepiona toksyczną substancją, która blokuje wchłanianie witamin. W wyniku czego wszystkie korzystne dla naszego zdrowia, samopoczucia i wyglądu marnujemy -zostają wydalane. W dzisiejszym świecie KAŻDY powinien oczyścić organizm przynajmniej dwa razy w roku! A jak często Wy to robicie? Przeprowadziliście kiedyś detox? Też kiedyś nie miałem takiej świadomości dopóki zalegające we mnie toksyny nie doprowadziły do sytuacji, że wylądowałem w szpitalu! Mało tego-pod wpływem różnych antybiotyków postawiono mnie na nogi, jednak ciągle nie czułem się dobrze. Wiedziałem, że lekarze nie pozbyli się problemu, tylko go chwilowo wyciszyli.. Wtedy zacząłem kupować w sklepie zielarskim, trafiłem na bardzo miłą i konkretną kobietę, pełną wiedzy i pasji do swojej pracy. Poleciła mi wtedy Duo Spirulin z algą spiruliną i chlorellą, które stosuje systematycznie. Znacznie lepiej się czuję, odstawiłem dano leki i zostałem wierny tym właśnie tabletką, Zielarkę odwiedzam również po ekologiczne produkty spożywcze, ponieważ zmieniłem część nawyków żywieniowych. Przestrzegam, zastanówcie się, Pozbądźcie się toksyn ;)
POKAŻ KOMENTARZE (22)