POLECAMY

Te 4 sygnały świadczą, że tracisz mięśnie, a nie tkankę tłuszczową. Uważaj, by nie stać się skinny fat!

Odchudzasz się i widzisz szybkie efekty. Powód do radości? Uważaj, by nie tracić tkanki mięśniowej zamiast tkanki tłuszczowej.

Barbara Dąbrowska / 3 tygodnie temu
Te 4 sygnały świadczą, że tracisz mięśnie, a nie tkankę tłuszczową. Uważaj, by nie stać się skinny fat! fot. Fotolia

Skinny fat – co to znaczy?

Odchudzanie to w powolna utrata tkanki tłuszczowej. Niestety modne, rygorystyczne diety (np. dieta kopenhaska, dieta Dukana) mogą prowadzić do utraty tkanki mięśniowej i odwodnienia.

Odchudzanie i fitness - najnowsze trendy sprawdzamy na sobie!

Powtarzanie takich diet, przeskakiwanie z jednej na drugą, może doprowadzić do stanu, który nazywany jest skinny fat (szczupła-gruba). Twoja masa ciała, według współczynnika BMI, jest wtedy prawidłowa, ale jednocześnie masz za dużo tkanki tłuszczowej. To tzw. nadwaga ukryta.

Zjawisko skinny fat najłatwiej jest potwierdzić za pomocą analizy składu ciała. Wykona ją profesjonalny dietetyk w swoim gabinecie. Jednak znacznie lepiej jest nie doprowadzić do jego powstawania. Zobacz, jakie sygnały świadczą o tym, że w trakcie stosowania diety odchudzającej tracisz tkankę mięśniową, a nie tkankę tłuszczową.

Na czym polega profesjonalna analiza składu ciała? Jak samodzielnie określić poziom tkanki tłuszczowej?

1. Chudniesz bardzo szybko!

Tkanka tłuszczowa spalana jest powoli. Maksymalne, tygodniowe tempo utraty tkanki tłuszczowej wynosi 1 kg. Szacuje się, że aby stracić kilogram tkanki tłuszczowej powinnaś „zabrać” z diety około 7000 kcal. Nie da się tego zrobić z dnia na dzień. Właśnie dlatego, jeśli w ciągu tygodnia, chudniesz 5-6 kg, jest prawie pewne, że dzieje się to przez odwodnienie. Mięśnie są w 70% zbudowane z wody, dlatego spalanie mięśni zawsze wiąże się z utratą wody.

2. Czujesz się słaba fizycznie

Im mniej masy mięśniowej i wody w ciele tym słabsza jesteś. Zamiast robić postępy, w trakcie treningu czujesz, że możesz coraz mniej. Dodatkowo jesteś rozdrażniona, masz problemy z koncentracją, boli cię głowa. Planujesz regularny wycisk, zasuwasz na siłowni, a w efekcie masz coraz mniej mięśni. Właśnie tak działają rygorystyczne sposoby na odchudzanie. Jeśli wraz z dietą dostarczasz bardzo mało energii (kcal) organizm pozyskuje ją z białek, a mięśnie są jego źródłem. „Nie ma białka w posiłku, zjem białko wewnętrzne. Czymś się przecież muszę żywić” – mówi twoje ciało.

Sprawdź jak powinnaś się ważyć, by nie wpadać w popłoch przy każdej zmianie masy ciała.

3. Twoja skóra traci jędrność

Szybka utrata masy ciała sprawia, że tu i tam zaczynasz zauważać obwisłą skórę. Zaraz, zaraz, nie tak miało być. Miałaś być szczupła i jędrna, a tymczasem jest odwrotnie. Chudniesz, ale skóra na ciele wygląda fatalnie. Skóra jest bardzo elastyczna, potrafi rozciągać się i obkurczać, ale potrzebuje na to czasu. Gdy stosujesz rygorystyczną dietę chudniesz za szybko, a skóra nie nadąża. Poza tym wciąż masz tkankę tłuszczową pod skórą, a wałeczki robią się na brzuchu. Pięknie ukształtowany mięsień pod skórą, która „podbita” jest niewielką ilością tkanki tłuszczowej sprawia, że wyglądasz fit. Gdy spalasz tkankę mięśniową, a nie tłuszczową twoje ciało wiotczeje.

4. Masz podły nastrój

Nieracjonalne diety najczęściej łączą dwa czynniki: bardzo niska kaloryczność i odwodnienie ciała będące efektem stosowania rygorystycznego jadłospisu. W takich warunkach mózg nie może prawidłowo funkcjonować, bo nie ma energii do pracy. Zbyt mała ilość płynów dodatkowo zmniejsza jego wydolność. Mózg zaczyna pozyskiwać energię z białka, czyli między innymi z mięśni. Przedłużający się podły nastrój na diecie, pośrednio, świadczy o spalaniu tkanki mięśniowej.

Szczupła na zewnątrz, gruba w środku? To naprawdę jest możliwe... Jak sprawdzić, czy cierpisz na syndrom TOFI?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)