Odchudzanie a depresja

Przejście na dietę często wiąże się z chwiejnością naszych stanów emocjonalnych, a nawet depresją. Skąd biorą się stany depresyjne przy odchudzaniu i jak sobie z nimi radzić?

Depresja w czasie odchudzania.

Stres związany z początkami odchudzania

Hit! Trening drabina na spalanie tłuszczu krok po kroku

Na początek warto zmobilizować się do postawionego sobie celu. Decyzja o rozpoczęciu odchudzenia wiąże się z ogromnym stresem. Zanim przystąpimy do walki z kaloriami powiedzmy sobie wprost: Może być mi ciężko i mogę mieć chwile załamania. Świadomość, że w trakcie diety jesteśmy narażeni na obniżony nastrój pomoże nam w tych najtrudniejszych chwilach. Warto się zastanowić nad naszymi słabymi i mocnymi stronami, które cechy oddalają nas od postanowienia, a które pomagają nam w nim wytrwać.

Zobacz również: Czy skuteczne są diety?

Nasze złe samopoczucie wywołane jest uczuciem głodu, nasz żołądek nie przyzwyczajony do mniejszych racji żywieniowych domaga się posiłku. Jeśli mu ich nie dostarczamy automatycznie popadamy w przygnębienie, rozdrażnienia i osłabienia. Choć jest to bardzo trudne, musimy odwrócić nasze myśli od dręczącego nas głodu. 

Nowe nawyki żywieniowe wprowadzajmy stopniowo

Aby uniknąć głębokich stanów depresyjnych przechodźmy na dietę stopniowo. Nie zaleca się radykalnych zmian, które prowadzą nas do wyczerpania psychicznego i fizycznego. Mogą spowodować całkowite rozregulowanie naszego mechanizmu odpowiedzialnego za apetyt. Nasz mózg staje się niezwykle wyczulony na zapachy i wrażenia wzrokowe przez co trudno nam powstrzymać się przed jedzeniem. Jeśli uda nam się wytrwać i zapanować nad niepohamowaną uczuciem głodu, nasze odchudzanie i utrzymanie osiągniętej wagi będzie znacznie prostsze.

Polecamy: Diety pozytywne

Psychologowie twierdzą, że najlepszą receptą na stracenie zbędnych kilogramów jest silna wola i odporność na stres. Musimy nauczyć się, jak radzić sobie z negatywnymi emocjami, których podczas odchudzania nie brakuje. Niepokój, wrogość, agresywność, depresja, większa podatność na uczucie krzywdy, poczucie utraty sił lub dezintegracji osobowości to stany, na które musimy się przygotować.  Ważne jest wsparcie naszych bliskich osób, które z pewnością dodadzą nam otuchy i pewności siebie.

Wypracowanie metody radzenia sobie z negatywnymi psychicznymi skutkami odchudzania z pewnością zaowocuje utratą wagi oraz umiejętnością jej późniejszego utrzymania. Dzięki temu łatwiej będzie nam wytrwać w postanowieniach oraz odżywiać się według nowych zasad.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
~ccccA/3 lata temu
Ja znam skuteczny lek bez recepty na depresję - "Polinesian Noni" firmy CaliVita. Stosowała go moja koleżanka i jej pomógł. Z tego co wyczytałam wtedy w internecie pomaga on wielu osobom. Jest to sok/syrop który zawiera kseronine i prokseronine, które mają świetny efekt przeciwdepresyjny. Substancje te zwiększają produkcję endorfin, które poprawiają nastrój, witalizują oraz polepszają ogólne samopoczucie. Zmniejszają także ostre bóle, które są wynikiem stanów zapalnych czy urazów stawów. Kseronina bierze udział w mechanizmach przeciwzapalnych organizmu, działa przeciwalergicznie oraz podnosi odporność. Zawsze można wypróbować, skoro innym pomaga to dlaczego Wam miałby nie pomóc? Tutaj macie link, poczytajcie i jak chcecie to też sobie zamówcie: http://vitero.pl/pl/p/Polinesian-Noni-sok-946-ml/107
KarolinaS./3 lata temu
odporność na stres przyda się nie tylko w walce ze zbędnymi kilogramami. Generalnie zgadzam się, że jak się odchudzamy to miło mieć wsparcie i warto poinformować o swojej decyzji znajomych, gdyż będą wiedzieli o naszym postanowieniu i kto wie może na kolejnym spotkaniu zamiast ciastek na stole znajdą się owoce
Lekarowa/3 lata temu
Sama borykałam się z problemem nadwagi. Jednak znalazłam w walce z zbędnymi kilogramami prawdziwego "sojusznika". NOPALIN firmy CaliVita to preparat zawierający nopal - roślinę , która zawiera duże ilości witamin, składników mineralnych oraz błonnika. A jak wiadomo błonnik odgrywa bardzo ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu przewodu pokarmowego. "Zabija" on uczucie głodu, a przy czym jest zdrowy. Dlatego też jest on podstawowym składnikiem każdej diety. Po zastosowaniu "Nopalinu" miałam mniejszy apetyt, częściej również chodziłam do łazienki (zwiększa on bowiem wypróżnienie), dzięki czemu pozbywałam się trujących toksyn. A co najważniejsze nie byłam ani zmęczona czy senna. Czułam się tak jak zwykle, a kilogramy uciekały. Czyli w sumie czułam się lepiej Opakowanie zawiera aż 200 tabletek, co pozwala na długotrwałą kurację, a co za tym idzie jest ona skuteczniejsza. "Nopalin" w przeciwieństwie do innych produktów jest zdrowy dla naszego organizmu, nie wyniszcza go. Ba, on dostarcza mu jeszcze dodatkowych witamin i niezbędnych składników. Także myślę, że już wiecie jak radzić sobie z nadwagą. Tutaj macie link do sklepu, gdzie ja dokonałam zakupu: http://www.vitero.pl/pl/p/Nopalin-blonnik-200-tabl./132
POKAŻ KOMENTARZE (4)